Sanctus

29 kwietnia 2007

Dnia wczorajszego me domostwo Dawid nawiedził. Pozytywnie było jak zwykle – serdeczne powitanie, kilka piw, o! Część w okolicznej knajpie, cześć nad rzeką, część już u mnie w domu. Typowy męski, heteroseksualny wieczór. Dobra muzyka, alkohol, filozoficzno-egzystencjonalne rozmowy. Dawid przed dwoma godzinami ruszył prawdopodobnie w stronę Wadowic, potem stopem w stronę Krakowa, potem do domu – Rzeszów. Pogoda nie dopisała, nieco musiał plany zmienić. Miała być Babia Góra, a jest nieco wcześniejszy powrót. Życie.

Zazdroszczę mu jednak i tak. Darmozjady z dziennych mają jednak swoje przywileje. Ja za to mam własnoręcznie zarobione pieniądze. Coś za coś. Z rozżaleniem jednak wspomina się wyprawy z czasów liceum, gdy właśnie z Dawidem zjechaliśmy na tzw. bilecie weekendowym pół Polski koleją albo, gdy stopem jechaliśmy do Sandomierza, aby tam w akompaniamencie komarów wypić parę piw. Przy okazji zjazdu zina Games Corner to było i zacnie się wszystko skończyło. Zainteresowanych odsyłam pod TEN, gdzie można przeczytać relację z tegoż wyjazdu, która wypłynęła spod mojego pióra oraz TU, gdzie do przeczytania kilka wspomnień moich, Dawida aka Caleba oraz Iggy’ego. Piękne czasy, piękne!

Teraz w mym życiu monotonia panuje. Praca, szkoÅ‚a, praca… Czasem jednak różne psikusy siÄ™ trafiajÄ…. Ot, chociażby podjÄ…Å‚em decyzjÄ™ o zmianie uczelni. NiedÅ‚ugo rozpoczyna siÄ™ okres rekrutacyjny dla kandydatów, którzy zdawali maturÄ™ w latach poprzednich. Kraków czeka, a na nim kilka miejsc, na które jest szansa siÄ™ dostać. Rok w plecy bÄ™dÄ™, ale za to mam nadziejÄ™, że wreszcie uda mi siÄ™ znaleźć na uczelni, na której znajdÄ™ motywacjÄ™, aby siÄ™ uczyć. Dziennikarstwo niestety dalej to nie bÄ™dzie, ale na pewno coÅ›, co przybliży mnie bardziej do tego zawodu, niż to, co studiujÄ™ w chwili obecnej.

 

Reakcje (4)

001: Winix,

29 kwiecień 2007, godz. 09:41

ByÅ‚o, byÅ‚o… :)

002: olciak.,

29 kwiecień 2007, godz. 11:30

ojoj..
kolega z rzeszowa.:)
chyba coÅ› nawet kiedyÅ›
wspominałeś..

powodzenia przy tych studiach.:)

003: Piccolo,

29 kwiecień 2007, godz. 11:49

no nie… byl w Sanodmierzu.. jakbym wiedzial to mielibyscie kolejnego z piwem..troche mniej uciazliwego od komarow ;)

..i to jest wlasnie problem ludzi XXI wieku… brak czasu…ciagla monotonia…

004: Gordon,

29 kwiecień 2007, godz. 14:13

Mocno się schlaliście? :P heh, co to za czasy że nawet człowiek nie ma sie kiedy schlać porządnie :)