3… 2… 1…. \m/
27 czerwca 2007
Miniona niedziela, mimo wieczornego pobytu w pracy, była bardzo sympatyczna. Pogoda dopisała, humor Gałązce Jabłoni też. Pobyt w Kazimierzy Wielkiej był zatem tylko i wyłącznie wielkim szczęściem, ha! Wielkim szczęściem, które jak się później okazało musiałem odespać.
Mój genialny plan zakÅ‚adajÄ…cy wczeÅ›niejsze wyjÅ›cie w pracy, aby móc siÄ™ wczeÅ›niej poÅ‚ożyć, a co za tym idzie WCZEÅšNIEJ wstać spaliÅ‚ na panewce. Psikusik taki. PoÅ‚ożyÅ‚em siÄ™ spać o godzinie 6:10, a obudziÅ‚em… pfu… Gałązka JabÅ‚oni obudziÅ‚a mnie dzwoniÄ…c o 18:34. Po drodze obudziÅ‚em siÄ™ raz, aby wyłączyć budzik. Sympatycznie. Jak chuj.

Jeszcze tylko dwie nocki i wolne. W piątek się urlopuje, coby być wypoczętym na sobotę i ogarnąć jakoś moją pieczarę. Gałązka Jabłoni przybywa już za trzy dni, o! Chwalmy pana! W piątek może na Chillout i Przylądek Horn do Suchej Beskidzkiej z Fransułą, a co! \m/ Ostatnio jakoś swoją drogą koncertowo w regionie, pozytywna zmiana! W sobotę Wolna Grupa Bukowina, a 22 sierpnia na XII Suskich Spotkaniach z Folkiem gra Koniec Świata, wow!
001: Gałązka Jabłoni,
28 czerwiec 2007, godz. 08:10Sznurówki- 5 zł.
Sok czerwona pomarańcza- 4.50 zł.
Mina mijających nas pań, które oglądały się jeszcze kilkanaście metrów za nami- bezcenne :)
Ludzie… o co wam chodzi? O czarnÄ… spódnice? OpadajÄ…cÄ… bluzkÄ™?
No bo przecież nie o jebiście czerwone sznurówki Elpasa i zielone glany Gałązki :P Aż tak nietolerancyjni chyba nie jesteście?
PRECZ Z MOHEREM!
002: Elpie,
28 czerwiec 2007, godz. 08:36sznurówka, moja droga… sznurówka! a opadajÄ…ca bluzka rzÄ…dzi!

Reakcje (2)