Ave Galeryja

16 lipca 2007

Hoho! Się działo w niedzielę. Się poszło z Gałązką Jabłoni na małe tourne po Galerii Krakowskiej. Oglądało się męskie japonki, różowe sweterki, emo-trampki, legwany i dziecięce skarpety. Miło było! Lody nawet były, niedopieczona pizza i zero drobnych dorzuconych dobrym ludziom na wino. No, może za wyjątkiem tych miłych muzyków, o!

zuooo.jpg

6 dni zostaÅ‚o i Mniejsze Zuo przybÄ™dzie na tydzieÅ„, aby siÄ™ urlopować wspólnie ze swym Zuem. Plany dokÅ‚adniejsze jeszcze nieustalone, już jednak wiadomo, że mocno urlopowo bÄ™dzie! Póki co pozostaje odliczać dni, już niedÅ‚ugo. 6, 5, 4, 3, 2, 1… Yeah. \m/

Pozostaje mieć nadziejÄ™, że nie bÄ™dzie tak piekielnie gorÄ…co, oh! Topienie siÄ™ nie jest miÅ‚ym uczuciem, a glany cholernie ciężko zrzucić na te ciepÅ‚e dni. Kwestia przyzwyczajenia taka. GorÄ…cej niż u mnie w pracy zresztÄ… nie bÄ™dzie. Mimo wszystko. Nie ma to jak zjebana klimatyzacja….

 

Reakcje (7)

001: Piccolo,

17 lipiec 2007, godz. 17:50

noo.. jakie mroczne zdjecie ; D
ajc!… glany w taka temperature… no coz jak przyzwyczajenie to trudno ; D
moglbys wrzucac wlasnie jakies fotki z waszych wypadow.. ; D

002: Punkcyfista,

18 lipiec 2007, godz. 06:40

CiepÅ‚o musi byc bo ”13” z urlopu wróciÅ‚…
a co do klimy bo nowa kiedys napewno przyjedzie.
puki co to niech te piekielne temperatury pochłoną radiala. :D

003: Elpie,

18 lipiec 2007, godz. 06:56

Punkcyfista: bluźnisz, bluźnisz!

004: xszerlit,

18 lipiec 2007, godz. 18:49

Cóż ja sÅ‚yszÄ™/widzÄ™/etc… Å?ikend w galerii na K… Mam nadziejÄ™, że nie byÅ‚o to spowodowane pewnÄ… niedzielnÄ… godzinÄ… w przybytku tym z Bratem Waszeci i mnÄ… na dodatek… Wtedy nie wyglÄ…daliÅ›cie na zbyt chÄ™tnych do takiego spÄ™dzania dni wolnych… ;> Cóż…

Pozdrawiam

005: Winix,

21 lipiec 2007, godz. 13:32

Czasami siÄ™ zastanawiam czy to już totalne pojebanie, czy po prostu jakaÅ› psychoza pourazowa. Å»eby w glanach i czarnych koszulkach Å‚azić w takÄ… pogodÄ™, to trzeba mieć nieźle nasrane we Å‚bie… Doradzam dobrego lekarza, bo mi na sam już widok takich ludzi (a przecież maÅ‚o ich nie jest) robi siÄ™ sÅ‚abo. Ale to jeszcze nic. Ostatnio odwiedziÅ‚em WarszawÄ™ w samo poÅ‚udnie upalnego, sÅ‚onecznego dnia, gdzie co drugi facet zapierniczaÅ‚ w peÅ‚nym umundurowaniu (garnitur, koszula, krawat i jeszcze do tego tandetny plecaczek ze znaczkiem znanej firmy) z/do pracy… MyÅ›laÅ‚em, że na ten widok mnie piorun z jasnego nieba pieprznie… Ze skrajnoÅ›ci w skrajność.

006: Elpie,

21 lipiec 2007, godz. 16:47

Winix: e tam, siÄ™ czepiasz drogi kolego :)

a btw: co do ludzi w garniturach, to nie każy ma komfort pracy w takim miejscu, aby mógł sobie na inny strój pozwolić, nie?

007: Winix,

21 lipiec 2007, godz. 19:45

No ale przecież marynarkÄ™ to już może zdjąć jak leci do tramwaju czy innego autobusu… A nie zapiÄ™ty pod samÄ… szyjÄ™ niczym sÅ‚uga boży jakiÅ›, dla którego to swoistego rodzaju umÄ™czanie siÄ™.