Makowska Góra

24 lipca 2007

Makowska Góra (699 m n.p.m.) strasząca swym obliczem nad Makowem Podhalańskim zdobyta, o! Się poszło z wieczora i się szczytowało. Pogoda dopisała, zachodzące słońce nie przygrzewało już tak mocno, ha!

makowska05.jpg
Taki se widoczek z Makowskiej Góry.

MMP się zmęczyła nieco, ale daliśmy radę. Dwa dni wspólnego urlopowania za nami, dalej plany równie ambitne. Magurka (872 m n.p.m.), Koskowa Góra (874 m n.p.m.) będzie, o ile upały nie będą tak doskwierać również Babia Góra (1725 m n.p.m), o Zakopane zahaczymy też i jakieś znane miejsce odwiedzimy.

makowska02.jpg
Zdobywcy.

Lato, lato, lato szczeka. Razem z latem szczeka rzeka. Razem z rzekÄ… szczeka las. Tralalala…

 

Reakcje (6)

001: Iggy,

24 lipiec 2007, godz. 21:22

Dwa szatany :) :* sweet :*:*:* ^^, pzdr.

002: Winix,

25 lipiec 2007, godz. 19:29

już wiem kogo tak bojÄ… siÄ™ KaczyÅ„scy… szatanów :)

003: raczej,

26 lipiec 2007, godz. 19:22

raczej palantow w glanach przy 30 stopniach ciepla :) elpiemu od powstania tego bloga sloneczko mocno grzeje chyba

004: Serek,

26 lipiec 2007, godz. 21:14

Nie ma siÄ™ czego bać, Ci KaczyÅ„scy to jednak cioty… ;D

005: Elpie,

26 lipiec 2007, godz. 22:00

raczej: lepiej być palantem w glanach przy 30 stopniach ciepła, niż kutasem bez jaj, który pisze komentarze pod którymi się nie ma odwagi podpisać :)

006: Gałązka Jabłoni,

30 lipiec 2007, godz. 09:45

Pan raczej niech raczej się glanów nie czepia, bo raczej nie wypada się publicznie przyznawać, że ludziów w glanach się nie toleruje, bo raczej nie świadczy to o Panu dobrze :P

A na Makowskiej wcale się tak bardzo nie zmęczyłam- chyba koncert po drodze miałeś, nieprawdaż? Ha!