Koskowa Góra

26 lipca 2007

Maraton łażenia po górkach i górach wszelakich nieco zwolnił za sprawą pogorszenia pogody dnia wczorajszego. Zmuszeni byliśmy z racji padającego deszczu zrezygnować z Magurki (872 m n.p.m.) i zadowolić się Jasieniem (500 m.n.p.m.). Mimo pokręcenia nieco trasy i nie dotarcia do szczytu było miło. Zwłaszcza, że potem udaliśmy się na romantyczną wędrówkę wzdłuż torów kolejowych. Och.

koskowa.jpg
“Oto góra. Góra, która jest… szczytem?”

Dzisiaj natomiast Koskowa Góra (874 m n.p.m.) została przez nas zdobyta. Dotarliśmy ekspresowo na szczyt góry, leżącej w mej rodzinnej Żarnówce, a następnie wierchami przeszliśmy do Makowa Podhalańskiego. Podróż to była ciekawa i wrażeń pełna. Mimo małych psikusów i licznych postojów przy krzakach czernic i malin zmieściliśmy się w czasie, który widniał na drogowskazie. 3 godziny i 15 minut, o! Aha, pragnę życzliwie uprzedzić, iż mycie glanów w przydrożnej kałuży nigdy nie jest i nie będzie dobrym pomysłem. :)

czernice.jpg
Strawa leśnych ludzi.

Jutro z rana jedziemy do wioski Zawoja i rozpoczynamy wspinaczkÄ™ na BabiÄ… GórÄ™ (1725 m n.p.m.). Wyspać siÄ™ trzeba, coby po drodze z siÅ‚ nie opaść. BÄ™dzie piÄ™knie! W sobotÄ™ Zakopane i Morskie Oko, a co! Też piÄ™knie bÄ™dzie, bo jak mogÅ‚oby być inaczej w takim piÄ™knookim towarzystwie…

 

Reakcje (7)

001: Piccolo,

26 lipiec 2007, godz. 22:33

ehh.. ze tez ja nie mieszkam blisko gor.. ; /
za rok Elpie zabieram sie z wami, wezmiesz mnie do plecaka, bede zyl na malinach, a ze szczytu to mnie zrzucisz.. bedzie szybciej xD
a tak na powazneie zycze dobrej pogody i wielu pieknych chwil spedzonych razem : )

002: cimlik,

27 lipiec 2007, godz. 16:21

Zawoja - jestem tam kilka razy w roku. Piękna miejscowość.
PS: Elpie, gdzie Ty mieszkasz? Mam wrażenie, że całkiem niedaleko mnie.

003: Elpie,

27 lipiec 2007, godz. 19:36

cimlik: tak jak w notce wyżej pisze… mieszkam w Å»arnówce k. Makowa PodhalaÅ„skiego :)

004: Serek,

27 lipiec 2007, godz. 19:50

PozazdroÅ›cić… Ja od poniedziaÅ‚ku wybieram siÄ™ do pracy, czyli resztÄ™ wakacji spÄ™dzÄ™ na przewożeniu książek. Dobre i to, pieniÄ…dze w koÅ„cu nie biorÄ… siÄ™ z powietrza.

005: cimlik,

28 lipiec 2007, godz. 10:15

Elpie: fakt, przeoczyÅ‚em…
“Aha, pragnÄ™ życzliwie uprzedzić, iż mycie glanów w przydrożnej kaÅ‚uży nigdy nie jest i nie bÄ™dzie dobrym pomysÅ‚em. :)”
Nie wiedziałeś wcześniej? ;)

006: Elpie,

28 lipiec 2007, godz. 10:42

cimlik: no ja to wiedziałem, ale moja współtowarzyszka to już niekoniecznie. ^^

007: Gałązka Jabłoni,

30 lipiec 2007, godz. 09:51

:P Ta kaÅ‚uża wcale nie wyglÄ…daÅ‚a tak.. hmm… bÅ‚otniÅ›cie :)

A filmy z tekstami typu: “Znajdujemy siÄ™ wÅ‚aÅ›nie w Beskidzie Makowieckim.. yy.. Å»ywieckim.. yyy… Beskidzkim??” wynagradzajÄ… każdÄ… wpadkÄ™, nawet tÄ… z myciem ubÅ‚oconych glanów w jeszcze wiÄ™kszym bÅ‚ocie :)

Pssst: A czernice pycha!