Babia Góra

28 lipca 2007

Babia Góra (1725 m n.p.m.) zdobyta wczoraj, o! Się poszło i zdobyło mimo licznych przeciwności losu. Najpierw z powodu niejadącego (chuja, skurwysyna, jebanego w dupę, kutasa) PeKaeSa o 6:53 zmuszeni byliśmy wpakować się w BUSa i zamiast na Krowiarki jechać na Policzne. Psikus, który kosztował nas „zaledwie� 13 km dodatkowej trasy po Zawojskich szosach.

babia1.jpg
Widok ze szczytu Babiej Góry.

W końcu jednak i do Babiogórskiego Parku Narodowego weszliśmy, obraliśmy sobie czerwony szlak i ruszyliśmy. Początkowo dodatkowa trasa Policzne-Krowiarki przypominała się sporym zmęczeniem już na starcie trasy, ale ostatecznie w przyzwoitym czasie, nieco niższym niż ten umieszczony na drogowskazach, dotarliśmy na Diablaka. Wiało jak cholera, widoki jednakowoż były cudne.

sokolica.jpg
Debile na Sokolicy.

Droga powrotna to znowu czerwony szlak, tym razem jednak skierowany w stronę schroniska na Markowych Szczawinach. Parę godzin podróży było miłe, z racji bardzo pozytywnych widoków. Jednak zmęczenie związane z kolejnym dniem łażenia po górach dało się we znaki w takim stopniu, że zdecydowaliśmy przełożyć wyprawę na Morskie Oko na termin późniejszy. Sierpień, może?

hory.jpg
“Tamte góry na prosto to nie sÄ… chmury, ale góry.”

Lipcowego szczytowania dobiegł koniec. Od poniedziałku znowu trzeba będzie do pracy wrócić, a Gałązka Jabłoni niestety już w niedziele wraca do siebie. Smutno trochę. Na otarcie łez jednak motyw pozytywny bardzo, bo w tym tygodniu zostanę oficjalnie UJem. Dostałem się na oba kierunki, na które próbowałem się dopchać. Wybrałem już ten jeden, który odpowiadał mi najbardziej i pozostaje tylko dokonać wpisu na studia. Ha!

 

Reakcje (8)

001: Piccolo,

28 lipiec 2007, godz. 12:18

tak czytam.. tak ogladam foty.. no i jest podpis “Debile na Sokolicy”. no sory.. ale przy tym to ja wymiekam xD pozdrowionka ; )

002: def,

28 lipiec 2007, godz. 13:32

aaa brachu!

widze, ze bratowa moja szczesliwa ;D

003: Tedeward,

28 lipiec 2007, godz. 15:13

Kiedy ja ostatni raz w górach byÅ‚… Eh… Jak to mówiÄ…, wszÄ™dzie dobrze gdzie nie ma ludzi.

004: Serek,

28 lipiec 2007, godz. 16:15

PoprawiÅ‚eÅ› mi samopoczucie tym wpisem. DziÄ™ki…

005: punkcyfista,

29 lipiec 2007, godz. 07:42

No tak jak czÅ‚owiek wyjedzie to mu wioche opanuja…..
Elip i JMP chodza sobie po górach a ja siedze w bielsku.
Ironia: ”wiesniak” w miescie, ”miastowy” na wsi - ot takie polskie wakacje.
Relaks w miescie jednak jest mozliwy: w pisku gÄ…sienic, zapachu ropy, huku dieslowskich silników czoÅ‚gowych - poprostu miodzio…

http://www.militaria.bielsko.com.pl/info2007_program.php

006: Elpie,

29 lipiec 2007, godz. 09:25

punkcyfista: powiem to jescze raz: jesteÅ› (kurwa) zboczony!

007: Gałązka Jabłoni,

30 lipiec 2007, godz. 09:56

Oj Babia, Babia… komentować trasy nie bÄ™dÄ™, o nadrobionych 26 km nie wspomnÄ™ :) Ale widoki- cud miód i orzeszki w majonezie :D
PiÄ…tek rano: “Tak, tak, jutro Morskie Oko, Zakopane, tak, tak!”
PiÄ…tek wieczorem: “Oj… w dupie mam Morskie Oko, nigdzie nie jadÄ™, nie mam siÅ‚y, aÅ‚aaaa…!”

:D Psikuśnie Ujku ^^

008: Kasia,

30 lipiec 2007, godz. 17:56

faaaaajne góry… zazdroszczÄ™… pojadÄ™ w sierpniu;)