UJowo!
1 sierpnia 2007
UJowo jest! Znaczy, że moi drodzy, pozytywnie. Ha!

Ja? Zapisałem się dzisiaj. Można, zatem rzec, że oficjalnie zostałem UJem. Nowa studencka legitymka już się tworzy, ja podpisałem przysięgę oraz umowę z uczelnią. Jeszcze tylko zrobić przelew czesnego za pierwszy semestr i zostanę pełnoprawnym studentem krakowskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od 29 września znowu wracam do szkoły, a jak!
Co będę studiować? Ostatecznie zdecydowałem się na Wydział Filozoficzny i kierunek zwany religioznawstwem. Zainteresowała mnie zarówno tematyka ogólna studiów, jak i poszczególne przedmioty, jakich będę się uczyć. Do tego wszystkiego dochodzi fakt przyjemnej lokalizacji sal wykładowych UJ czy fakt, iż zajęcia na w trybie zaocznym odbywają się tylko w sobotę i niedzielę. Żadnych piątków.
Naturalnie jak to przy właściwie każdych studiach jest parę rzeczy, które budzą lekki niepokój (łacina?). Jednak myślę, że (w końcu) będzie dobrze. W gruncie rzeczy wreszcie dostałem się na studia z prawdziwego zdarzenia. Studia na państwowej uczelni. Oby poszło lepiej niż na uczelniach prywatnych, gdzie próbowałem swoich sił wcześniej. Wszak i chęci wraz z prestiżem uczelni poszły w górę.
Co prawda dziennikarstwo na MWSZ prezentowało się bardzo sympatycznie, ale jednak pewien niesmak pozostał. Terminy zjazdów jak dla mnie niezbyt były „zaoczne� i musiałem zrezygnować już po pierwszym zjeździe nie widząc możliwości pogodzenia terminów zjazdów z pracą. Przeniesienie się na szybko na politologię zmiksowaną z komunikacją społeczną na WSTiE w Suchej Beskidzkiej okazało się już totalną porażką. Bardzo mi przykro, ale nie tak sobie wyobrażałem studia. Dlatego też w czasie trwania drugiego semestru na tej uczelni postanowiłem zrezygnować z dalszej nauki w Suchej.
Rok w plecy. Teraz nowy start. Oby było dobrze. Najlepiej, żebym za 3 lata mógł pochwalić się na tym blogu skanem dyplomu licencjata, a co! Trzymać kciuki.
001: Lares,
1 sierpień 2007, godz. 19:31Gratuluje jeszcze raz zostania UJem, niech Ci sie wiedzie tam :>
002: Lukaszeq,
1 sierpień 2007, godz. 20:21Gratulację! Ja ciągle przezywam traumę związaną ze studiami. Jak wiadomo matura została przeze mnie dokumentnie spierdolona i to tak, że mogłem pocałowac w dupe wydziały prawa nawet na najpodlejszym uniwerku. Cuda typu socjologia czy europeistyka nie bardzo widzą się moim sponsorom, a na razie nie mam zbytnio kasy na dzialanie wlasne. Pozostanie rok w pizdu w plecy i studia na Panstwowej Wyzszej Szkole Zawodowej w Suwalkach, a jak nie pojdzie to licencjat tu i magisterka na normalnym uniwerku, a nie jakims kurestwie. Jeszcze jeden rok w domu to porazka, ale chuj! Grzechem byloby sie nie podniesc po upadku, nie? Zycze powodzenia sobie i Tobie!
004: ramzelsworld.blogspot.com,
1 sierpieÅ„ 2007, godz. 21:01Studia… Mam mieszane uczucia co do nich… Ale o tym pisaÅ‚em już tutaj: http://ramzelsworld.blogspot.com/2007/06/i-do-przodu.html
Wiem jednak, że nie warto poddawać siÄ™ caÅ‚kowicie. Rok w plecy to jeszcze nie tak źle. Ja mam wiÄ™cej…
006: Winix,
2 sierpień 2007, godz. 10:39Za rok jak się spotkamy będziemy się porozumiewać po łacińsku (też to mam :) )
007: Iggy,
2 sierpień 2007, godz. 13:23No elp. Religoznastwo (czy jak sie to pisze) kierunek, zaiste, bardzo ciekawy. znając wszelkie kruczki itp będziesz mogl samodzielną sekte stworzyc i nahapiesz się kasą jak przyszły kolega po fachu - Pan Tadeusz R. :) Gratuluję :*
008: xszerlit,
2 sierpieÅ„ 2007, godz. 14:45Gratulacje…
Pogadamy za 1/2 roku czy UJ to jest to, co miałeś na myśli mówiąc o prawdziwych studiach ;)
Powodzenia ;)
009: Elpie,
2 sierpień 2007, godz. 15:01xszerlit: po szopce jaką zapamiętałem po epizodzie na WSTiE raczej chyba nic mnie już nie zaskoczy ;) ale fakt faktem pozostanie, że oceniać studia będę po pierwszej sesji. o!
011: homopoliticus,
2 sierpień 2007, godz. 19:52szczere gratulacje :)
ps. ja jeszcze siÄ™ zastanawiam nad zaocznym prawem , ale nie wiem o_O
012: Gałązka Jabłoni,
3 sierpień 2007, godz. 13:01Uju, a ja Ci powiem tylko tyle: korzystaj z życia póki możesz, bo jak poczujesz smak łacińskiej gramatyki, to odechce Ci się nauki (oczywiście jeśli w obecnej chwili w ogóle masz na nią ochotę) ;)

Reakcje (12)