Bóg, Honor, Irak
16 sierpnia 2007
Wczorajsze święto Wojska Polskiego okazało się doskonałą okazją do politycznej agitacji i wciskania kolejnych bredni dla mas. Defilada w Warszawie się odbyła, jak w Rzeszy za czasów Hitlera. Prezydent bredził w dodatku cudnie. Mnie przede wszystkim zaciekawił fakt, iż chce on cały czas wzmacniać armię. Ja się pytam – po chuj?
Dlatego też, ponad 60 lat po wojnie armia jest instytucją niezwykle potrzebną i należy ją umacniać. I wraz z tym, jak Polska się będzie bogacić, będziemy ją umacniać – zadeklarował. – Musi być (umacniana), bo pokój jest wielką wartością a siła naszej armii jest jednym z tego pokoju gwarantem – dodał.
KaczyÅ„ski jest dumny ze swojej armii, z jej liczebnoÅ›ci najwyraźniej. Chce jeszcze wiÄ™kszej liczby żoÅ‚nierzy. Tylko co to za potÄ™ga, gdy oparta jest o pobór rodem z Carskiej Rosji? Wszyscy (WÄ™grzy, Czesi…) już dawno zrezygnowali z przymusowego poboru, a tym czasem kurduplowaty, zakompleksiony, polski polityk chce brać do woja jeszcze wiÄ™kszÄ… liczbÄ™ przypadkowych przechodniów. Tak, żeby na defiladzie byÅ‚o co pokazać, o czym pobredzić i żeby wysÅ‚ać na Å›mierć kolejnych polskich obywateli w imiÄ™ walki o nastÄ™pne pseudoidee wielkich amerykaÅ„ców.
Dla mnie sprawa jest prosta. Armię powinni tworzyć ludzie, dla których jest to sposób zarabiania na życie i nie maja skrupułów, aby brać udział w chorym procederze przerabiania każdego (bez wyjątku) obywatela w seryjnego mordercę. Oni mogą armię tworzyć, ale po co ci przypadkowi w tym wszystkim? Po cholerę zmuszać kogoś do zajęcia miejsca w szeregu, w którym nie czuje się sobą. To nie jest żaden wybór, obowiązek, honor to zwykłe wysługiwanie się. Nie każdy człowiek nadaje się na lekarza, nie każdy może być policjantem, nauczycielem. Na żołnierza nadaje się każdy, który ma dwie nogi, ręce i sprawne oczy?

ZrÄ™czność godna polskiego piechura…
Dziwna sytuacja, żeby w kraju niby-demokratycznym człowiek będący pacyfistą musiał wstawiać się na jakichkolwiek komisjach poborowych. Dziwnym jest, że muszę obawiać się tego, że zostanę ukarany za bycie polakiem. Uwięziony, zmuszony do niemal całodniowej pracy za grosze. Gdzie w tym wolność? Bóg, Honor, Irak. Paranoja.
Źródło i fot: Wiadomości24
001: ramzelsworld.blogspot.com,
16 sierpień 2007, godz. 14:19Z tego co wiem obecnie dąży się do wprowadzenia służby zawodowej dla ochotników. Nie od dziś przecież wiadomo, że w obecnych konfliktach nie ilość lecz jakość jest najważniejsza.A tej jakości nie uzyska się przecież werbując byle kogo.
Na komisji poborowej, uzyskałem kategorię A. Robiłem wszystko, by takową właśnie otrzymać. Z przekonania, że armia to coś ważnego.
A na wojnę nie wysyła się mięsa armatniego. tylko wyszkoleni _zawodowi_ żołnierze dostają odpowiednie rozkazy, którym, muszą się podporządkować. Reszta wybiera się na misje z wyboru, najczęściej dla kasy.

Reakcje (1)