Marduk, Kraków 10.09.2007
11 września 2007
Tym razem, co mi się rzadko zdarza, dotarłem na miejsce koncertu punktualnie. 18:40, czyli na 20 minut przed rozpoczęciem imprezy zjawiłem się przed Loch Ness. Kolejka praktycznie żadna, szatnia opustoszała, w środku kilka osób przy barze, wolne miejsca siedzące na grzejnikach i parapetach. Burżujsko. Zaczęło się szybko, praktycznie bez żadnych opóźnień. Publika mimo, że bardzo nieliczna docenić artystów potrafiła.

Namtar z Massemord
Pierwszy na scenie pojawiÅ‚ siÄ™ jakiÅ› zespół. Organizatorzy wymyÅ›lili sobie, że zagra jeszcze jeden zespół. Moim zdaniem błąd, zespół Å›redni. Black Metal i dwóch wokalistów, jakoÅ› tego nie kupujÄ™. SwojÄ… drogÄ… podpatrzeć można sposób na to co zrobić gdy siÄ™ ma kiepskÄ… kondychÄ™. Jeden nauczy siÄ™ jednej zwrotki, drugi kolejnej… WystÄ™p ku uciesze wszystkich byÅ‚ bardzo krótki. Po niewiele trawjÄ…cej przerwie na przygotowania (ogólnie przez wiÄ™kszÄ… część koncerty przejÅ›cia miÄ™dzy zespoÅ‚ami byÅ‚y bÅ‚yskawiczne) wkroczyÅ‚ na scenÄ™ MasseMord. Rozpoczęła siÄ™ rzeź pod scenÄ…, Polacy bardzo Å‚adnie rozgrzali publikÄ™. Ja osobiÅ›cie polubiÅ‚em ten zespół jescze bardziej, o!

Koldbrann
Następny był norweski zespół Koldbrann. Skład przeze mnie znany, ich twórczość mimo, że może nie wnosząca zbyt wiele nowego do gatunku w sumie mi odpowiada. Wyszalałem się więc solidnie w czasie ich napierdalania. Występ ich moim zdaniem bardzo udany, zespół brzmiał na żywo bardzo dobrze, prezentował się również świetnie. Swój występ zakończyli tuż po godzinie 21:00. Wtedy przygotowania do wyjścia rozpoczął Marduk.
Marduk- Panzer Division Marduk
Jakby tu człowiek nie lubił Marduka to nie da się nie powiedzieć, iż nieco chłopaki przegięły pałę. Przez bite 45 minut publika ślęczała pod sceną oglądając mrugające światła i wypuszczane dymy. Czas ten spożytkowałem na zapoznanie się z siedzącymi obok osobami. W sumie i dobrze, bo dzięki temu dostanę na maila zdjęcia z późniejszej pory koncertu. W końcy około godziny 21:55 dymy się zagęściły, pojawiła się charakterystyczna melodia i zespół wyszedł. Razem z nimi ja. Tyle, że oni na scenę, a ja z klubu. O 22:00 miałem ostatniego busa do domu.
Zdjęcia: Massemord, Koldbrann
001: Halski,
11 wrzesieÅ„ 2007, godz. 17:43ale ci sie trafiÅ‚o - gwiazda wieczoru przeszÅ‚a kolo nosa…
002: OsaX Nymloth,
11 wrzesieÅ„ 2007, godz. 19:44“i zespół wyszedÅ‚. Razem z nimi ja”
Tekst KVLT, który chyba zagości w moim skromnym słowniku \m/
003: Kubik,
28 wrzesieÅ„ 2007, godz. 14:34Współczuje… Ja niestety sie nie wybraÅ‚em i chyba nawet dobrze:)

Reakcje (3)