Zjazd 2 i PCtowe perturbacje
17 października 2007
Zjazd nr 2 minął dosyć przyjemnie. Przedmioty mych studiów prezentują się naprawdę coraz ciekawiej. Już nawet potężna ilość godzin nie przeszkadza w przyjemnym studiowaniu. Tylko ta Historia Cywilizacji Starożytnych straszy potwornie. Cóż, miejmy nadzieję, iż i tak dam radę. Paczki z książkami zakupionymi tu i ówdzie już powoli docierają. Ja stopniowo połykam religioznawcze klasyki, o!
Poniedziałek był dniem koszmarnym. Pobudka, uruchomienie kompa a następnie przerażona mina. Kilka odgłosów wycia, samoczynny restart kompa, a po chwili jego samoczynne wyłączenie. Zasilacz padł, aj. Że musiałem chwilę po tym zdarzeniu iść do pracy to calutki poniedziałek spędziłem bez internetu. Awarię usunąłem dopiero wczoraj. Na szczęście wymiana zasilacza wystarczyła i mój PieC znowu działa normalnie.
Mój Gość Niedzielny, o!
Dzisiaj już środa. Tydzień pędzi piekielnie, jak to przy drugiej zmianie (14.00-22.00). W niedzielę miła odmiana. Tym razem nie ja jadę do Kazimierzy Wielkiej, a Kazimierza Wielka przybywa do mnie. Moje maleństwo przyjeżdża do Żarnówki. Wszak jak można nie zobaczyć wsiurskiej jesieni w pełnej okazałości.
001: Robert,
17 październik 2007, godz. 09:31DziÄ™ki za wizytÄ™ u mnie :) No tak, jesieÅ„… ale jakby z drugiej strony spojrzeć, to nawet fajna pora roku ;) MiÅ‚ego dnia.
002: Gałązka Jabłoni,
17 październik 2007, godz. 13:19:D MówiÅ‚am od samiuÅ›kiego poczÄ…tku, żeÅ› uzależniony od swojego… komputera xD
Ten dzień bez stukania w klawisze- trauma na całe życie ^^
A jesień- cud, miód i orzeszki ^^ :*
003: olciak.,
17 październik 2007, godz. 15:03trzeba się cieszyć,
żeś taki zaradny chłopak
i awaryję naprawiłeś raz dwa.:d:d:p
pe.es.
trauma na całe życie
powiedzieć to mało.;)
pe.es.
a w rzeszowie też piękna jesień.:>:d

Reakcje (3)