Ho Ho Fucking Ho
24 grudnia 2007
Święta, święta dzień wesoły bo nie trzeba zapierdalać do szkoły. Czy jakoś tak?

Alegordia, trudne słowo. Prezenty imieninowe przyjmuje po 20:00. Dziękuję za uwagę.
PS. Dzięki dla PiroMana za pomoc z powyższa kartką, a Małgorzacie za pomoc z dopisaniem historii do tego perwersyjnego, siwego starucha. Niech zgnije sukinsyn w piekle.
This entry was posted on poniedziałek, grudnia 24th, 2007 at 09:36 and is categorized in (spo)Życie, od duszy strony. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
