Neo Plus nagradza
13 stycznia 2008
Całe zamieszanie zaczęło się gdzieś w okolicach lutego 2006. Wtedy natknąłem się na pewną ciekawostkę. Otóż na stronie internetowej tegoż magazynu pojawił się sampler, ot taka wersja „demo” ich magazynu w pliku *.pdf. Plik ten miał zaprezentować czytelnikowi to co najlepsze w pisemku zanim ten pójdzie do kiosku aby wydać na niego ciężko zarobione pieniążki. Z racji, że w momencie gdy na tenże sampler natrafiłem N+ nie czytałem już od jakiegoś czasu to bardzo chętnie go przejrzałem. Ku mojemu zdziwieniu, na przedostatniej stronie znalazłem mój felieton. Przedruk z numeru, który ukazał się w lutym 2005.

Szczerze powiedziawszy to w tym momencie (13 lutego 2006) bardzo ucieszony naskrobałem maila do Gulasha o następującej treści:
Ale jajca. :) Błądziłem sobie po Waszym www (magazyn lubiłem niegdyś > czytać co miech, ale potem problemy z kasą się pojawiły i tylko czasem > mogę kupić)i otwarłem ten Wasz sampler w pdf i cholera co widzę na > ostatniej stronie? Mój tekśior. :) Czemu ja o tym dopiero się teraz dowiaduje? Zwłaszcza że to przedruk z numeru 2/2005. :D No akurat kasiory wtedy nie miałem, to Go nie zakupiłem. :/
Cieszę się, że znalazł się na łamach, ale mam też prośbę czy nie byłoby możliwości abym dostał numer w których ten tekst jest? Byłbym wdzięczny, pokazałbym Mamie, że jednak to klepanie w klawiaturę to nie tylko “złe gry” ;P Byłbym też wdzięczny jeżeli uzyskałbym odpowiedz: czemu mi nikt nie napisał, że tekst poszedł na łama? :) Heh, no nie ma to jak niespodzianka po roku od faktu :]
I w tym momencie rozpoczęły się schody. Na maila nikt nie odpowiadał. Co kilka dni wysyłałem powtórnie łudząć się, że mail nie dotarł, a Gulash milczał dalej. W końcu dorwałem jednego z redaktorów N+ na gg, dzięki czemu bodaj następnego dnia otrzymałem odpowiedź od nacza. Łaskawy red.nacz. po miesiącu zastanowienia (odpowiedz dotarła 22 marca 2006) wystosował oto takiego maila:
Czesc,
Wybralismy ten felieton do samplera bo nam sie po prostu podobal.
Nadsylajac tekst do redakcji miej swiadomosc, ze wykorzystamy go na rozne sposoby.
Nie masz na to ochoty - nie ma sprawy, wycofamy go z samplera.
Numer z tekstem - oczywiscie - wyslemy, tylko podaj adres.
Nalezy Ci sie tez gra za wydrukowanie tekstu. A jesli chodzi o informowanie - lubimy robic niespodzianki :)
Pozdrawiam
Gulash
No i tutaj znowu ucieszyłem się bardzo. Naturalnie nie chciałem wycofania pracy. Podałem adres domowy i czekałem na paczkę. Czekałem, czekałem i czekałem. Niestety znowu Pan naczelny miał mnie głęboko w dupie. Kilkukrotnie wysyłanie maili nie pomagało. W końcu, 6 maja wysłałem maila z adresem i wcześniejszą korespondencja z Gulashem do wice-nacza, Macellusa z dopiskiem:
Pisalem w tej sprawie do Gulasha, jednak od ponad miecha zadnej odpowiedzi ani zadnej paczki :/ pisze wiec tutaj, bo zdaje sie ze maile na adres Gulasha nie dochodza
Niestety tenże również miałem głęboko w poważaniu moje słowa. Jednak, że w końcu uznałem sprawę za niewartą zachodu to przestałem pisać te cholerne maile. Do czasu… Początek września 2007. Przypadkowa rozmowa na gg ze znajomym, który uświadamia mnie, że w N+ były jeszcze trzy moje teksty. W tym momencie się trochę zagotowałem. Ja rozumiem, że magazyn ma stopkę, w której jest informacja, ze redakcja nie zwraca materiałów, ale w momencie gdy tekst podpisany jest adresem e-mail logicznym jest, że wypada autora poinformować o publikacji jego pracy. No, ale nie mnie tu uczyć profesjonalistów… Napisałem maila, tym razem już był chyba tak długi i obszerny w rozmaite skany, że Gulash odpowiedział tego samego dnia (7 września 2006). Najistotniejszym pytaniem w tej wiadomości było “Czy nie powinienem otrzymać, za chociaż jeden felieton tzw. nagrody?”.
Oczywiscie - jest to niedopatrzenie ze strony osob odpowiedzialnych za wysylanie owych nagrod. Prosze o adres, a gry zostana wyslane osobiscie przeze mnie. Dziś. Bardzo przepraszam.
Tutaj sytuacja już naprawdę zrobiła się przyjemna. Gulash przeprosił za niedopatrzenie. Uzyskałem też klarowną informację odnośnie tego, że N+ nie informuje czytelników o publikacji ich prac i dowiadują się o tym z magazynu. Cóż… co kraj to obyczaj. No, ale zupełnie już pokojowo nastawiony podałem adres. Po tej czynności nastąpiło prawdopodobnie kolejne “niedopatrzenie”. Paczki nie otrzymałem do dzisiaj. Mimo, że przypomniałem się jeszcze w listopadzie 2006. Sytuacja teraz wydaje mi się nieco śmieszna, jednak i tak pokazuje jak wspaniały stosunek ma redakcja magazynu Neo Plus do ludzi, którzy wydają swoje pieniądze na ich pisemko. Wstyd jak dla mnie… Już nawet nie chodzi o ignorowanie maili ode mnie, a o fakt, że kilkukrotnie obiecywano mi nagrody, których nie wysłano.
Do tych panów żadnych materiałów już raczej nie wyślę. Nie dlatego, że nie dostałem nagrody, czy informacji o publikacji któregoś z tekstów. Po prostu dla tego, że nie mam zamiaru współpracować z magazynem, który nie potrafi brać odpowiedzialności za obietnice własnych redaktorów. Z całym szacunkiem dla dorobku magazynu, ale po prostu takich zachowań zrozumieć nie potrafię.



Podbij w serwisie: Wykop.pl | Gwar.pl | OnMedia.pl
001: Hoob,
13 styczeń 2008, godz. 10:16Fakt, podejście do czytelnika (który notabene wypełnia strony ich pisma) cokolwiek dziwne.
Ale widocznie: “Wysłałeś nam tekst? To kupuj naszą gazetę, żeby zobaczyć, czy został przyjęty!
PS. I nie pisz, pa.”
Bócowate.
002: dragu,
13 styczeń 2008, godz. 10:44Mój kumpel też kiedyśwygrał w N+, w konkursie na największego fana Tekkena. Miał dostać nagrodę-niespodziankę za wykonanie naturalnych rozmiarów Mokujina. Nagroda nigdy nie dotarła. W pewnym momencie napisałem list do N+, o co do cholery z tym wszystkim chodzi. Miesiąc później w rubryczce greets and fucks, czy jak tam ona się nazywała, był “fuck” dla “wszystkich, którzy nie sprawdzają skrzynek pocztowych”. Czy to było adresowane do mnie - nie mam pewności. Czyli Twoja sytuacja, to nie pierwszyzna z ich strony.
004: Sin,
13 styczeń 2008, godz. 11:20Hm, z tego co pamiętam, to wysyłałem Ci te skany trochę wcześniej, albo chodzi o inną osobę :). Ja za swój tekst, o dziwo, nagrodę dostałem bardzo szybko (nawet paczka priorytetem była wysłana), ale słyszałem, że inni też nie raz czekali miesiąc, a nawet i więcej na dostarczenie gry.
Archiwalne numery powinienem mieć gdzieś w szafce - jak chcesz, to poszukam i zeskanuję.
005: Igor,
13 styczeń 2008, godz. 11:56Tja. Trzeba było olać. Pewnie by wysłali ci jakis crap, w dotatku na konsolę, której nie posiadasz ;) Ważne, że ktoś czytał twe wypociny, nawet jeśli ty o tym nie wiedziałeś. Allah ci to wynagrodzi.
006: Lukaszeq,
13 styczeń 2008, godz. 12:23N+ od wielu wielu lat przestał być pismem, do ktorego zaglądam z przyjemnością. Wynika z tego chociażby fakt, że wszystko robią tak jakby na odpierdol a Gulash to przerasta samego siebie. No bez przesady, chyba nie pracują 20h dziennie 7 dni w tygodniu żeby nie móc sprawdzić poczty. Chałą zawiało.
007: Kroenen,
13 styczeń 2008, godz. 12:23Cóż, wstyd. Jednak pod względem podejścia do czytalnika i profesjonalizmu jesteśmy daleko w tyle za Zachodem.
008: redaktor naczelny Gier Uboższych,
13 styczeń 2008, godz. 12:44Nie widzem w tym nic dziwnego.
Sam powinienes cos im wysłać za publikacje tekstu.
W dzisiejszych czasach ludziom sie wydaje ze mogą mieć wszystko.
009: Gabor,
13 styczeń 2008, godz. 14:05Cóż, ja Neo Plus czytam od przypadku, kiedyś (ze 2 lata temu) czytałem częściej. Podejście do czytelnika dość dziwne, bo fakt faktem dzięki takim ludziom jak Elpie też zarabiają pieniądze… Felietony w Neo są przecież jednym z ciekawszych działów tego pisma.
Jeśli tak wygląda sprawa to już żadnego Neo Plusa nie kupię :) Przerzucam się na PSX Extreme.
010: Pita,
13 styczeń 2008, godz. 15:18Ja osobiście nie uważam, że N+ traktuje czytelników gorzej od PSXE. Ale temat na forum pisma założyłem, chcę zobaczyć co powie redakcja, nie róbmy zadymy póki co. Liczmy na dialog i poprawę sytuacji. Bo ta musi się poprawić na rynku konsolowej prasy… http://www.neo-plus.pl/forum/viewtopic.php?p=379474#379474 link do tematu na forum
011: Elpie,
13 styczeń 2008, godz. 16:07Giery.eu: Neo Plus ma problemy!
http://giery.eu/Pozostale-platformy/Newsy/Neo-plus-ma-problemy.html
012: bogus,
13 styczeń 2008, godz. 16:42Trzeba przyznać niezwykłe podejście. Ja tam co prawda tekstów (których raczej nie piszę xD) w żadnym piśmie publikować jeszcze nie próbowałem, ale jak już wysyłałem maile to odpowiedzi chociaż przychodziły. A i obiecane prezenty też jakoś potrafiły trafić w moje ręce.
013: Gunstar,
13 styczeń 2008, godz. 19:38No ładna historia, swego czasu przejechaliśmy się z przyjaciółką zarówno na Psx extreme jak i na neo +, wygraliśmy (właściwie Ona bo to właśnie Alicja włożyła całą pracę w malunek) w obu gazetach nagrody za pokoik z malowidłem Shenmue… nagroda nie dotarła ani z neo , ani z psx extreme… tak cholernie się wożą ci ludzie a nie stać ich nawet żeby wysłać jedną głupia grę (a to że psx extreme ma swój sklep z grami zostawiam bez komentarza). Jakieś dwa lata temu dostaliśmy nagrodę (za namalowanego ogromnego sonica, ponownie hc room)w postaci tandetnego wartego 10 zł pada do ps one, mimo ze redaktorzyny wiedzieli że mamy Xboxa, Dreamcasta i inne (konsol sony brak)
014: Onlinemaster,
13 styczeń 2008, godz. 23:41A słyszałeś kiedykolwiek o drodze sądowej drogi przyjacielu?
015: Pyszny,
14 styczeń 2008, godz. 07:49Ja osobiście, szczerze Ci Elpie współczuję. Nie dlatego, że nie dostałeś tych kilku głupich gierek, ale dlatego, iż Twoja twórczość publikowana była na łamach jednego z dwóch magazynów konsolowych w Polsce, a Ty dowiedziałeś się o tym od swojego kumpla. Straszne… Mam szczerą nadzieję, że sytuacja szybko znajdzie finał w postaci przysłanych Tobie kilku gier, bo dym zrobił się już niezły ;) I przy okazji - pozdrowienia dla byłego współpracownika Giery.eu :*
016: opolanin,
15 styczeń 2008, godz. 01:54Mniejszym problemem jest to iż nie dostał nagrody, jak fakt iż tak właśnie pracuje “prasa”. Z jednej strony piszcie, komentujcie, recenzujcie, nadsyłajcie, będzie fajnie itd. Publikujemy wasze listy, mamy kontakt z czytelnikiem. Jednak kiedy faktycznie coś wyślesz to tak jakbyś w studnie wrzucił, echooo!
Też kiedyś pisałem, też mnie wydrukowano, i co z tego jeśli nawet człowiek maila nie dostanie. Jak sam się nie znajdziesz na stronach (wcześniej nie kupując oczywiście) to się nawet nie dowiesz iż użyto twojego listu, grafiki czy czego byś tam nie stworzył. To nie tylko NeoPlus. To nie tylko CDA.
Historie takie można pewnie mnożyć,
natomiast im wcześniej się “czytelnicy” przekonają się ile faktycznie znaczą tym lepiej dla nich.
Dlatego wolę pisać chociażby na takim wykopie niż pisać list do “zawodowców” w branży, którzy tak naprawdę mają cię w głębokim poważaniu.
017: al bandi,
15 styczeń 2008, godz. 14:10Gunstar, pamiętam to Wasze malowidło z Shenmue! Coś pięknego… Pamiętam też jak HIV z PSXE podniecał się tym i napisał chyba, że należy Wam się coś specjalnego. Lepiej by w ogóle niczego nie obiecywali, a nie ośmieszają się w ten sposób. WSTYD!
http://pl.youtube.com/watch?v=nISJjc4WcLk Gunstar, jeszcze raz WIELKI SZACUN! ;-)
018: Elpie,
15 styczeń 2008, godz. 15:53wow, ten film miażdzy :) ogromny szacun, a co myśle o tym, że ktoś obiecał nagrodę i nie wysłał to już chyba nie muszę pisać ;)
019: gnysek,
18 styczeń 2008, godz. 15:36Hehe, ładnie zrobiłeś, w końcu jak coś obiecują to niech dadzą i mogli by dać znać, że wrzucają tekst a nie bawią się nim jakby to była w 100% ich twórczość. Głupia zasada. Dobrze, że się nie podpisali pod tym i nie wyparli potem, że tego nikt nie nadesłał tylko tak się samo zrobiło…
BTW. http://giery.eu/Pozostale-platformy/Newsy/Razem-mozemy-wiecej.html - jak na przeprosiny to słabo….
020: Elpie,
18 styczeń 2008, godz. 15:49Z tym informowaniem o publikacji to nie łapie. Mają tekst nadesłany ode mnie, podpisany też mailem. Pierdolą się z nim trochę; poprawić trzeba, wyciąć nieco, a na koniec łamać. Taki problem skrobnąć info o publikacji?
Tak szzerze powiem, że spory fuks był w pewnej kwestii. Otóż felieton “8 grzechów…” chciało ode mnie kupić CD-Action. Omawiałem już wszystko z Smg, już mi mówił kiedy się przeczytam na łąmach itp. W ostatniej chwili dostałem (nie)stety te całe skany i musiałem napisać do CDA, że dupa. Prawa autorskie do tekstu ma N+, a poza tym atrakcyjność druknietego już tekstu spada… Psikus. :) Jakby mnie wczesniej N+ poinformowało o publikacji to bym się chociaż nie nakręcał. :P
Co do “nic nie dawania” to dostałem paczkę :)
http://elpie.info/ktp/DSC00086.JPG
Sami oceńcie zawatrość, bo co ja bym nie napisał to będzie źle :P że wybrzydzam itp. Aha, od razu mówię, że na pytanie “jaka mam konsolę?”, odpowiedziałem: “Mam Game Cube’a”. To sporo wyjaśni.
022: Elpie,
18 styczeń 2008, godz. 15:59noo, ale nie powiem w RE4 sobie chętnie pogram. Jescze nie grałem. Tylko najpierw musze kupić freeloadera, bo gra jest NTSC :|
023: shtas,
19 styczeń 2008, godz. 13:52może taniej wyjdzie kupić ci PALowego Residenta….
Sama sytuacja jest dla mnie śmieszna. Gry co prawda ostatecznie dostałeś, ale to niedorzeczne, że musiałeś tyle się dopominać o coś co ci się od samego początku należało! Przykre jest, że pisma, pomimo tego całego paplania, jak to oni są blisko z graczamu, tak naprawdę mają czytelników w dupie. Napisałem pisma”, gdyż sytuacja podobna do tej Gunstara przytrafiła się również mnie. Swego czasu mój list został wybrany w PE listem miesiąca i obiecano mi nagrodę. Po miesiącu owa przyszła, jednak bardzo się zawiodłem, kiedy zobaczyłem co jest w śrdoku. OK, nikt mi nic konkretnego nie obiecywał, ale dawanie podróbki pada do PSOne (bez gałek, zwykłego), który kosztuje nie więcej, jak dychę to delikatna przeginka. Zamiast zmotywować czymś lepszym (chociażby grą w wersji PROMO…) do dalszego pisania, oni wysyłaja “nagrody” na odpierd*l. O sytuacji nigdy publicznie nie pisałem, bo stwierdziłem, że nie ma sensu (jakby nie było obiecano nagrodę niespodziankę, którą dostałem, a nikt nie pisałem, że będzie to miła niespodzianka). Po paru dniach pad wylądował na ścianie, na której do dziś jest mała dziura od owego zdarzena (HEHE, największa pamiątka przypominająca publikację lust), a następnie prosto do kosza. C’est la vie.
024: tim,
22 styczeń 2008, godz. 15:31A czy ktoś z Was napisał do PE o tym, że nagrody nie otrzymał? Ja miałem taką sytuację, że zadzwoniłem po miesiącu do PE, że nie otrzymałem nagrody a laska mi mówi, że ją wysłali. Wkur…wiłem się strasznie, bo wciska mi kity dziewcze a nagrody jak nie miałam tak nie mam. Po miesiącu czasu dostałem oficjalne pismo z poczty, że moja paczka zaginęła i ponownie wysłaną nagrodę - pada Mc Catz i nie narzekam. :)
025: "Redaktorom" też nie płacą,
3 luty 2008, godz. 01:35Słyszałem o jednym gościu, który współpracował jakiś czas z N+. Po kilku miesiącach pisania tekstów poruszył temat zapłaty - ile może trwać “okres próbny”? Gulash zaczął margać, ale w końću zaczął płacić. A możę raczej: “płacić” - ciągle zapominał przesłać kasy, chociaż konto i adres miał, a jak koleś jął się dopominać o zaległą zapłatę,to mu Gulash zaczął coś pisać o tym, że nie ma pasji… Żałosne.
Pomyślcie chwilę - dlaczego z N+ odeszli Origin? Anek? Poyep? Janush? Val B.? Vandariel? Dagon? Czemu nikt nigdy w “magazynie” nie dał wzmianki typu: “Żegnamy WSTAWIĆ KSYWKĘ REDAKTORA, miło nam się z nim pracowało”? Czemu nigdy nie ma nigdzie wzmianki “Witamy nowego redaktora KSYWKA”? Bo N+ to amatorzy nie szanujący innych ludzi. Słyszałem plotki, że Origin odszedł od N+, bo “spiął się” z Gulashem… Poszło o kasę? Być może. A może o brak szacunku dla współpracownika. Ż-E-N-A-D-A.
@ELPIE: z prawem miałem do czynienia dawno (nie, nie na plocji, na studiach ;) i pamiętam, że PRAW AUTORSKICH NIE MOŻNA PRZENIEŚĆ!!! Można tylko prawa MAJĄTKOWE - o ile jest to gdzieś zastrzeżone, a N+ nigdzie nie zastrzega, że przesłanie do nich tekstu oznacza przeniesienie na nich praw autorskich!!! Człowieku orżnęli Cię jeszcze z kasy :/

Reakcje (25)