Fotograf
21 lutego 2008
Miałem dzisiaj szkołę załatwić, ale mi się przyspało, ups. Zwlekłem się z łóżka tuż po czasie, kiedy miałem wstać. Z samego rana, czyli o 12:15. No nic, ale miałem dobre chęci. Niestety wszystko przeciwko mnie. U lekarza zaświadczenia nie załatwiłem, bo tyle luda było. Dobrze, że chociaż zdjęcie u fotografa zrobiłem. Który to już zestaw fotek do legitymacji za czasów studenckich? Yyy.. czwarty?

Wim, wim, rozczochrany z lekka. No, ale to wynik mojej filozofii, którą zawsze wyznaje będąc u fotografa. Nie ważne jak wyglądam, ważne żeby jak najszybciej załatwić te fotki i iść sobie precz. Jutro wracam do lekarza, a potem jadę do tego całego studium się zapisać. Tak, tak, jestem diabelnie spragniony wiedzy.
Fot.: FotoMinilab :P
001: Hazardius,
27 luty 2008, godz. 19:46O! O! Śliczne. :D Ja też mam takie. Ale raczej nie zamieszczę na blogu. xP
004: h_s,
28 marzec 2008, godz. 21:47Piekny, elegancki, biala koszula, garnitur, krawat. Dwoma slowami “bojko chopok”!

Reakcje (4)