Koncertowo-chaosowo, ble!
18 kwietnia 2008
Dawno siÄ™ nie odzywaÅ‚, bo zajÄ™ty byÅ‚. W toku trwajÄ… prace nad moim nowym projektem (który to już…), nauka też zaabsorbowaÅ‚a trochÄ™ czasu. Póki co monotonia lekka. Praca, praca, szkoÅ‚a, praca. Dzisiaj ostatni dzieÅ„ nocnych zmian na ten tydzieÅ„, a jutro prosto po pracy do szkoÅ‚y. Å»ycie. Aczkolwiek sÄ… pozytywy w postaci powyższej listy koncertów czy chociażby innych bajeranckich faktów, jak np. to, że jutro odbieram mojego nowego PieCa. Ha! W dodatku organizuje kolejny koncert, który prawdopodobnie odbÄ™dzie sie 30 maja. Jeszcze jedna rozmowa z wÅ‚aÅ›cicielkÄ… Skorpiona i bÄ™dÄ™ mógÅ‚ mówić o tym zupeÅ‚nie konkretnie.
Obecnie zrobiłem sobie mała przerwę od jeżdżenia po różnorakich koncertosach. Leczę schorowane stawy. Przynajmniej do maja. 25 maja koncert Ketha, polskich połamańców, którzy przywodzą swoją muzyką na myśl Meshuggah. Koncert w niedzielę, następnego dnia mam na nockę. Wybornie, lepszego układu nie może być. Tydzień później wspomniany koncert organizowany przeze mnie. Potem wyjazd w okolicach 25 czerwca do Pragi i koncert Meshuggah, wspieranego przez The Dillinger Escape Plan. O ile to przeżyje i z moich sutów będzie co zbierać to tydzień później, 4 lipca, biorę na barana Marigold Mary i wspólnie koncertujemy się w Warszawie - Converge. Towaszystwo wyborne, koncert musi być zatem taki sam! Prawda, droga Edytko?
